wrażenie
czuję ciągły niedosyt obecności czyjejś, co zupełnie nie przeszkodziło mi w nie do końca kontrolowanym ataku furii, jaką wywołał brak tejże osoby o umówionym miejscu o umówionej porze. według znajomej byłam nadzwyczaj kulturalna i spokojna mówiąc pewnemu komuś, że bardzo, ale to bardzo nie spodobało mi się takie potraktowanie mojej osoby.

gdzieś tam za szalejącą furią przebijały nutki czysto kobiecej satysfakcji , że w sumie choć raz obrywa ten właściwy ktoś. ciekawe uczucie , doprawdy fascynujące, takie hmm odświeżające. nie lubię robić awantur, ale tym razem poszło całkiem nieźle.

można powiedzieć, że swoim przyjazdem i perspektywą objęcia posady na uczelni spowodował lekkie trzęsienie ziemi. nagle był tu, a nie tam. ze spotkania na spotkanie, w biegu i lekkim niedowierzaniu na styku pomiędzy miejscowymi realiami, a oczekiwaniami.

a ja próbuję udawać, wprawiam się w omijaniu tematu i odwracaniu uwagi.
przez tyle czasu coś było daleko i nierealne, a teraz teraz jest tu i teraz....

chyba dobrze, że jadę na urlop
pomyślę albo znowu ucieknę od tematu.
ehhh głupia ja.

Tagi: tu i teraz
awari 2009-11-10 22:25:32
skomentuj (2)


chłopiec zwany kawką
Cały dzień z niewielkimi przerwami na obowiązkowe wyjścia na cmentarz czytam książkę o chłopcu zwanym Kawką, o panu Nakacie rozmawiającym z kotami. Czytam nie mogąc się oderwać od hipnotycznego wpływu, przedziwnego rytmu w jaki wprawia moje myśli. Wszystko wkoło wiruje, nie ma mnie tu, jestem tam. Tęsknię za takimi książkami, które pozwalają na tak całkowite oderwanie się od świata zewnętrznego. Gdy znajduję coś takiego czuję się niczym Kolumb odkrywający Amerykę.

i tyle wracam do lektury
Haruki Murakami " Kafka nad morzem"


Tagi: chłopiec zwany kawką
awari 2009-11-01 22:03:59
skomentuj (1)
Zaproszenie na 6 Karpacki Finał WOŚP
6 Karpacki Finał WOŚP

Z pozdrowieniami i prośbą o przekazanie dalej od ekipy Karpackiego Finału.
Osobiście będę kwestować w schronisku nad Morskim Okiem.
 Dziękuję.


Tagi: morskie oko, karpacki finał wośp
awari 2009-10-21 19:23:34
skomentuj (0)
wruuum, brrrruuuuum...
nie ma to jak mieszkanie gdzieś w blokowisku, gdzie wszystko i wszystkich słychać, a sąsiedzi miewają ciekawe pomysły typu użytkowanie wiertarki o zgoła nieciekawej porze. tak moi drodzy pilnuję mieszkania znajomego, gdzieś tam na rubieżach miasta. mieszkanie jest z psem, którego nalezy wyprowadzać na spacery, czyli trzeba o poranku trenować silną wolę i wietrzyć sięrazem z sierściuchem.  osiedle o którym mowa to nowe, zaledwie kilkuletnie blokowisko, więc zieleń występuje tam w charakterze trawniczków przy domach, na których stoją groźnie brzmiące tabliczki z zakazami rozmaitymi. resztki trawniczków bez zakazów nie nadają się na ogół do użytku jakiegokolwiek...na spacery pozostaje teren dawnego poligonu połozony w wąwozie. teren ulubiony przez wszystkich od drobnych pijaczków poprzez zwykłą drobnicę z pieskami do hrabiostwa na quadach. ot taki lokalny koloryt, nie wiadomo co gorsze jak mawiają okoliczni. moim zdaniem najgorsze są lampy na wewnętrznych podwórkach.określam je czule morderczymi. nie wiem, kto to zaprojektował, ale niech mu ziemia lekką bedzie, a czkawka straszliwa niech go dopadnie!! stoją te cuda na skraju chodniczka, wysokośc niecałe dwa metry, więc światło niby oświetla, ale głownie po oczach osoby idącej, klosz od lampy znajduje się na wysokości twarzy osoby dorosłej, więc potknięcie się może mieć niemiłę skutki...
nieodmiennie zaskakuje mnie panujący tu o poranku korek na jedynej jak się okazuje przelotówce do centrum. aby zdązyć na 7.30 do pracy muszę jechać autobusem o 6.45...zgroza.

co jeszcze? dojrzewa we mnie myśl o skasowaniu konta na naszej klasie, która wprowadziła idiotyczny moim zdaniem dodatek pod nazwą śledzik. wprowadzili takie coś nie dając możliwości wyłączenia w ustawieniach konta. nasza klasa pomału traci swój charakter portalu społecznościowego jakim miała byc, a zaczyna być czymś budzącym niesmak. 

czas jakiś temu zgłosiłam bloga do kilku ocenialni blogowych, z częścią uwag , czy też sugestii oceniających się zgadzam, ale kilka mnie zastanawia. po co na przykład w blogu tzw. strona o mnie? nie uważam,aby nie posiadanie takowej było minusem, nie takie było założenie, gdy decydowałam się na pisanie bloga. gdybym chciałą się komuś przedstawić to są różne inne portale, a nie akurat blog. na blogu o mnie mówią wpisy, a nie jakaś podstrona. na jednej z ocenialni nie miałam szans sensownie podyskutować z oceniającą, gdyż ktoś z boku wcinał się w dyskusję próbując mnie sprowokować. gorzej bywa, gdy oceniany wdaje się w pyskówkę z oceniającym zapominając,że zgłosił się sam.

oooo, gdzieś z boku zaczyna wyć jakieś dziecko!!! ratunku!!!!


Tagi: wiertarka w tle
awari 2009-10-11 20:31:07
skomentuj (4)
proza
Któregoś dnia napiszę zapewne sensowną notkę, tymczasem czekam sobie radośnie w domu na kuriera, który ma mi dostarczyć nowy telefon wraz z umową...facet ma jeszcze 15 minut czasu. Miał się pojawić pomiędzy 17tą ,a 19tą, więc od prawie dwóch godzin siedzę i marnuję czas w domu zamiast iść na spacer. z lekka mordercze podejście łagodzi myśl o czekającej mnie hucznej imprezie rocznicowej portalu RWM. oj będzie się działo.

( kurier nadal się nie pojawia, ma jeszcze 10 minut...)
minęło kolejne 5 minut...
czy powinnam się irytować, a może denerwować?

Właśnie zarejestrowałam, że kolejna blogowa znajoma zagłębiła się w macierzyństwie oraz byciu matką i żoną. Nie twierdzę, że to źle, czy nie dobrze. Zauważam kolejną prawidłowość??Takie życie, tylko szkoda czasem patrzeć jak pełne różnorodnej kiedyś treści blogi zmieniają się w miejsce poświęcone niemal wyłącznie poświecone rodzinie i dzieciom. W niewielu przypadkach widać, że autorka pozostała wierna swoim pasjom i nie podporządkowała swego życia tylko i wyłącznie rodzinie. Dlatego właśnie lubię podczytywać Radziecki Termos. Bajka nie dała i nie daje się codzienności.

Kurier się nie pojawił, Mam to głęboko gdzieś, albo raczej próbuję mieć.
Napisałam smsa do kuriera...właśnie zadzwonił i łaskawie poinformował, że będzie za 20minut...
w związku z czym trafił mnie szlag średniego rozmiaru.
nie zostawię tego tak...
ciąg dalszy nastąpi,

tymczasem.


Tagi: zabić kuriera!!, gdzie moja nokia?!
awari 2009-09-15 19:22:01
skomentuj (4)
specjalnie dla gaijin
Pytasz gdzie byłam, jak mnie nie było. Pytanie z serii tych na które jest tak wiele odpowiedzi. Najkrótszą z nich było wszędzie i nigdzie. Tyle, że to nigdzie byłoby jednym wielkim kłamstwem. Dlaczego? Ano dlatego, że praktycznie nie bywam w domu zbyt często i poza pracą nie korzystam zbyt często z komputera. Bo i po co sobie oczy psuć...:)))
Tak więc, aby nie rozpoczynać zdania od więc słów kilka o tym gdzie byłam, jak mnie nie było.
W ostatnią niedzielę zajmowałam się badaniem liczebności populacji komarów w lasach, gdzieś koło Przywidza. Trzeba przyznać, że mimo suszy jest ich nadzwyczaj dużo i są wyjątkowo krwiożercze. Komarów było mnóstwo, grzybów prawie wcale. Jedyny znaleziony kozak został przeze mnie zarekwirowany dla rodzicielki - nie wierzyła, że cokolwiek znajdziemy.
Zeszły tydzień upłynął przy dźwiękach muzyki Mozarta w wykonaniach rozmaitych - mieliśmy w Gdańsku festiwal Mozartiana. Osobiście do gustu najbardziej przypadł mi koncert Mozart po japońsku, kilka utworów wykonanych na intrumenice zwanym Koto. Ciekawe doświadczenie słyszeć doskonale znane utwory grane na czymś innym niż klasyczny zestaw instrumentalny. Po oliwskim parku snuły się postacie odziane w stroje z epoki Mozarta i nagle pojawiły się gejsze. Przez te kilka dni festiwalowych był to jeden z najbardziej zatłoczonych kawałków miasta.
Gdybyś pytała, czy byłam na jarmarku, to nie nie byłam. Jarmark jest dla turystów. Miejscowi bywają tam zazwyczaj z braku innego pomysłu na spędzenie wolnego czasu lub też, bo trzeba gości tam zawieźć. To żadna przyjemność przepychać się przez tłum i widzieć to samo co roku.
A prawda, byłam na koncercie pieśni fado. Rewelacja absolutna. Gorąco polecam!

Więcej grzechów chwilowo nie pamiętam, jak coś sobie przypomnę to dam znać.
tymczasem znikam,
czas spać.

p.s odpowiedź mile widziana i oczekiwana:))))

Tagi: specjalnie dla gaijin
awari 2009-08-25 00:09:22
skomentuj (5)
nie mogłam się powstrzymać...:))))


i teraz muszę dopaść kogoś w celu zdobycia i obejrzenia zaległych odcinków.
Kiszczak!!!!słyszałeś?!!

Tagi: jak miło mija czas...
awari 2009-08-07 14:35:34
skomentuj (7)

design by Yennefer

for s z a b l o n 4 y o u


referer referrer referers referrers http_referer

księga gości

2009
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad



Tagi

Awari bawi się
Dołączysz do drużyny samurajów?
Samurajem być....:)))

Oceny Blogowe
Rygorystyczne
Subiektywni
Murzyńskie oceny
White Lady
Oceny Porady Blogowe

Morskie Oko - WOSP 2009
Moje fotki z finału nad Morskim Okiem
Karpackie Finały WOSP i każdy wie, że gramy do końca świata i o jeden dzień dłużej!!!

Strefa Rammstein
Fanclub 1
Oficjalnie

szaroniebieska obsesja Awari
Dr Cullen
Horatio Caine fanlist burn, baby burn...CSI.Miami
wersja angielska2
wersja przeglądowa :)))
wersja włoska
wersja francuska

moje miejsca
Czajownia odkrycie z krakowskiego Kazimierza
Herbaciarnia

Awari Presents ( by me & my friends)
Rammsteinclub
Dziki.Włóczęga
fauna & flora
my travels
meet my cat
family & friends
my neighbourhood

Turystycznie
Bałtyccy Włóczykije
Ekipa ze Słupska
SKPT
Bąbelki z nimi na trasę
RWM dla łazików
National Geographic
Bieszczady smile baby smile :)))

tapetowanie
Tapety
Fractals
3D i nie tylko
anime-manga 1

ekartki
kartki mangowe
All4love
made in usa
Kartek stos :))
ipoczta

klikanie wskazane
Cukrownia :)
budujemy polskie serce
Polska Strona Głodu

ciekawostki
Planete
Gdańsk - głosowanie ranking naszych cudów:)))
Galerie Fantasy
Wampiry Anny Rice
Złota Rybka
Imię po japońsku
RockMetalShop
Anime Gate
Luis Royo
Muzeum Dobranocek
Nonsensopedia
99 Rooms
Furiae
More Fantasy
Fantasy Art
chińskie wróżby
moje miasto - GDAŃSK
aresztuj kogo tylko chcesz!!!
na szare dni
o przyprawach po angielsku
średniowieczne jedzonko

trochę poezji
Haiku
młodzi gdańscy poeci

nieco prozy
Haruki Murakami
Jacek Santorski psychologia,filozofia i pokrewne - polecam.
uwolnij książkę!!!
tam kupuję książki
Andrzej Sapkowski
Joanna Chmielewska

moja muzyka
Pan od Dextera
Ania Dąbrowska
Michael Jackson
George Michael
mnóstwo muzy - texty
Sting
Vanessa Mae
Robbie Robertson
Lenny Kravitz
Nelly Furtado
Bon Jovi
Leonard Cohen
Masayuki Koga Japanese Shakuhachi Music

tam bywam
na dobranoc....
Komercyjna na tropie absurdu
Absurdy Naszej Klasy
Koza w Azji poznaję
Adam Gliniany - na nowo
Sadosia
Industrial Decay
Królewiczów Dwóch - update:)))
Konrad
IGA
Wycie
Ulubieniec Marcina
Królewiczów Dwóch przystojniaków dwóch.
ISLAM KORAN EUROPA
Ashmodeus
Złoty Żabek
Toroj
bratt dla wyciszenia emocji
Marzan poezja na trasie.
Lain
Pani Joanna sarkazm politycus
Rany boskie...
Kobiekcje Kobieta Kot
DeFu
Thevia
Mozzarella
Małgośka
Arina
Straszny Ojciec w szponach biznesu i swoich kobiet:)))
Segna
Medycyna po dyplomie
Poznaj ją
Atrament
Will
Indi
ulica malinowa
Arancia & pomarańcze
Dantes
DeVillio Ciapek poprostu:)))
kamyk
radziecki termos Mama Igora:)))
Stworki Dwa przeniesieni do stolicy
Kiszczak Bestii wersja świata
Gaijin poznaję
zapach wina gdzieś jest, ale gdzie...
zapisane-w-brulionie
Zuzanna
hyde park

blog.pl


Locations of visitors to this page